Wszędzie dobrze, ale w domu
najlepiej….
Czy oby na pewno?
„Czasem trzeba podnieść głos
Czasem trzeba narobić trochę hałasu
Czasem trzeba udowodnić światu, że się mylił”
Czasem trzeba narobić trochę hałasu
Czasem trzeba udowodnić światu, że się mylił”
Lemonade
Mouth- „Breaktrough”
Mam
na imię Veronica. Zawsze uśmiechnięta, wesoła, pomocna, wręcz idealna. Lecz to
tylko maska. Tak naprawdę moje życie to istna tragedia. Wszystko zaczęło się od
moich narodzin. To właśnie wtedy popsułam życie moim rodzicom. Byli młodzi,
chcieli się bawić, a ja byłam tylko przeszkodą. Matka wkrótce wybrała karierę,
tylko dzięki mediom wiem co się z nią dzieje. Czy mnie to już obchodzi? Ojciec
niedługo po tym wydarzeniu załamał się, skończył ze swoim życiem. Zawsze mówił
do mnie: „Mała księżniczko”. Lecz czy wtedy pomyślał co będzie czuć jego mała księżniczka?
Po śmierci ojca zamieszkałam z ciocią. To ona pomogła mi stanąć na nogi,
rozpocząć nowe życie. Wszystko wydawało się już takie proste, ale ciotka robiła
to z obowiązku. Sąd kazał jej się mną zaopiekować do czasu kiedy będę
samodzielna. Zostałam wyrzucona z „domu”. Zaprowadzono mnie do domu dziecka.
Chodzę normalnie do szkoły, jestem szarą myszką, ale mam niesamowitych
przyjaciół, lecz oni nie wiedzą. Nikt nie wie. Czasem wręcz mam ochotę
zakończyć ten koszmar, pozwolić by moje słabości wygrały. Lecz moje serce
przypomina mi, że chcę coś osiągnąć. Pokazać tym ludziom, że stracili wielką
szansę na wychowanie kogoś kto zmieni świat. Pokona niemożliwości.
Moje życie ma już
uformowaną ścieżkę, którą powinnam podążać. Właśnie, powinnam. Tylko, że ja nie
chcę być taka jak wszyscy. Chcę się wybić, być wyjątkową. Znaleźć moje miejsce
na ziemi. Znaleźć dom. W głowie wiele pytań, ale zero odpowiedzi. Lecz to
koniec niewiadomych. Czas zacząć nowy rozdział mojego życia. Zapomnieć o
przeszłości. A właściwie zawsze mieć ją w głowie, żeby w chwili zwątpienia mieć
motywację na dalsze działanie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz